Category Archives: recenzja

MoodleMoot 2016

Konferencja MoodleMoot 2016 przeszła do historii. Moodlerzy – i nie tylko oni – zostali z pewnością zainspirowani nowymi pomysłami. Z przyjemnością wysłuchałem wielu interesujących wystąpień. Dyskusje kuluarowe pozwoliły zweryfikować i porównać różne ciekawe rozwiązania edukacyjne. Było – jak zwykle – profesjonalnie, sympatycznie i twórczo. No i ta ATMOSFERA Jurajska…

Każda edycja MoodleMoot jest inna, zapewne więc Tomek Walasek i Przemek Stencel za rok zaskoczą nas znowu.

Tymczasem zapraszam do obejrzenia grafik wykonanych “na żywo” przez Agnieszkę Halamę i Danutę Kitowską ze Szkoły Praktyków Wizualnych oraz podaję link do swoich materiałów konferencyjnych.

123

Advertisements

2016 – co ze smartfonami w edukacji?

Początek nowego roku to moment, w którym zastanawiamy się i planujemy swoje działania na kolejne 366 dni. Jaki będzie ten 2016 rok dla smartfonów w edukacji?

Zacznijmy od samych smartfonów. W 2016 roku pojawią się nowe modele, ale nie będą – podobnie jak w ubiegłym roku – rewolucyjne. Kolejne numery przy wersjach (S7, Z6 czy G5) będą spełniały głównie rolę marketingową. Nowe smartfony nie ugotują nam w dalszym ciągu obiadu, ani nie posprzątają. Rodzi się tu refleksja, że światu coraz bardziej brakuje Steve’a Jobsa. Jobs mówił:

„Nie możesz po prostu pytać klientów czego potrzebują i próbować im to dać. Ponieważ do czasu kiedy im to dasz oni będą chcieli już coś nowego”.

I Steve wymyślał coś nowego, coś co rewolucjonizowało świat.

W 2016 roku nastąpi rozwój aplikacji wykorzystujących czujniki smartfonów (1). Nasze smartfony stają się szwajcarskimi scyzorykami, które coraz częściej pomagają nam w różnych sytuacjach życiowych. Od latarki poprzez pomiary wielkości fizycznych po badanie tętna. Jest tu jeszcze duży obszar dla wymyślana nowych możliwości dla tych osobistych podręcznych narzędzi. Stąd już tylko krok do zastosowania aplikacji smartfonowych na zajęciach dydaktycznych, szczególnie w ćwiczeniach i na laboratoriach.

Dzięki smartfonom możemy mówić o wszechobecnej edukacji. Ten trend będzie nabierał tempa. Aplikacje mobilne osiągają wszystkie funkcjonalności w pracy z platformami edukacyjnymi. Sądzę, że uformują się wzorce pracy na smartfonach dla edukacji. Coraz wygodniejszy stanie się dostęp do zasobów edukacyjnych (2), a w proces uczenia włączą się intensywniej narzędzia komunikacyjne (3), wykorzystywane dotąd przede wszystkim dla rozrywki (a także do udostępniania rozwiązań zadań dla koleżanek i kolegów). Smartfon to bardzo wygodne urządzenie do prowadzenia testów (pamiętacie piloty do udzielania odpowiedzi w klasach na pytanie wyświetlane na ekranie?) (4). Coraz bardziej edukacja wkraczać będzie również w obszar czasu wolnego (5), co pokażą kalendarze urządzeń mobilnych.

Ciekawe będą zapewne losy urządzeń wearables i edu-gadżetów (6). Nie osiągną powszechności użycia, ale pojawią się kolejne eksperymenty ich wykorzystania w edukacji.

I na koniec ważnych trendów – problem bezpieczeństwa (7) używania urządzeń mobilnych. Coraz więcej aplikacji i usług smartfonowych oraz rozwijający się internet rzeczy (Internet of Things, IoT), to obszary dla działań hakerów (przejęcia naszych kont bankowych, urządzeń domowych, komputerów w samochodach). Z tymi problemami będziemy mierzyć się w 2016 roku i – zapewne – w latach następnych. Ale – jak mówi Jakub Piotr Rataner – „Na końcu każdego urządzenia mobilnego jest zawsze człowiek. Trzeba liczyć na jego zdrowy rozsądek”.

Pozostaje mi tylko życzyć wszystkim czytającym ten tekst wspaniałego i szczęśliwego Nowego (również smartfonowego) Roku 2016. Niech Wam się wiedzie!

A już niebawem zapraszamy na kolejne Seminarium Kaliskiego Środowiska E-learningu #KalSemEEduk.

Jak zarabiać na aplikacjach i grach mobilnych – recenzja

Piotr Stalewski w książce Jak zarabiać na aplikacjach i grach mobilnych prezentuje różne metody spieniężania aplikacji przygotowanych na urządzenia mobilne. Nie wystarczy napisać dobrą aplikację, należy odpowiednio ją zaprezentować i sprzedać.

Autor książki pokazuje na wstępie metody sprzedaży dwóch podobnych aplikacji z połowy 2010 roku. Jedna z nich – gra Untangle Me – została udostępniona za darmo i zarobiła 20 tysięcy dolarów na wykorzystaniu wbudowanej reklamy. Druga gra – Untangle Space Out Pro – kosztuje 0,99 dolara i zarobiła w podobnym okresie tylko 350 dolarów.

Burzliwy rozwój platform dystrybucji powoduje, że coraz trudniej przebić się twórcom aplikacji na rynek odbiorców. W dniu premiery Apple App Store (2008) zawierał 500 aplikacji, rok później było ich już 65 tysięcy, a w marcu 2012 – ponad 500 tysięcy. Podobna ilość aplikacji dostępna jest w sklepie Google Play. Do tego dochodzą inne platformy: BlackBerry App World, Samsung Apps, Windows Phone Marketplace, Amazon Store, SlideMe, Opera Store.

Piotr Stalewski – jako praktyk informatyk i manager – formułuje pięć kluczowych aspektów sukcesu aplikacji. Są to: sama aplikacja, jej ogólnodostępność, metoda spieniężania, marketing wbudowany i marketing zwykły. Każdej składowej autor poświęca jeden rozdział.

Czytelnik pragnący sprzedawać swoje aplikacje mobilne znajdzie w tej książce cenne uwagi, które pomogą budować aplikacje generujące zysk i wybierać odpowiednie sposoby ich sprzedaży.

Piotr Stalewski, Jak zarabiać na aplikacjach i grach mobilnych. Wydawnictwo Helion. Gliwice, 2013.

jazaap